Laptop grzeje się i głośno wieje? Zobacz, zanim coś się przepali
Znasz to: otwierasz laptopa, a on po chwili zaczyna szumieć jak suszarka, spód robi się gorący, a programy zaczynają się przycinać. Z czasem bywa coraz gorzej. To nie jest fanaberia sprzętu, tylko sygnał, że coś przeszkadza mu się chłodzić.
Dobra wiadomość jest taka, że w większości przypadków da się z tym coś zrobić, często bez wymiany jakichkolwiek części. Gorsza: ignorowanie problemu przez miesiące potrafi skrócić życie laptopa, bo wysoka temperatura męczy podzespoły.
Dlaczego laptop się przegrzewa
Najczęstszy winowajca jest banalny: kurz. W środku laptopa jest wentylator i radiator, przez które przepływa powietrze. Z czasem zbija się tam warstwa kurzu, która zatyka przepływ. Wentylator kręci się wtedy na najwyższych obrotach (stąd hałas), ale i tak nie nadąża z odprowadzaniem ciepła.
Druga typowa przyczyna to wyschnięta pasta termoprzewodząca. To cienka warstwa między procesorem a układem chłodzenia, która z biegiem lat twardnieje i przestaje przewodzić ciepło. Efekt jest taki sam: procesor się grzeje, a laptop zwalnia, żeby się chronić.
Co to znaczy „zwalnia, żeby się chronić"? Gdy procesor robi się zbyt gorący, sam ogranicza swoją moc, żeby nie ulec uszkodzeniu. Dlatego rozgrzany laptop działa wolniej. Schłodzony wraca do pełnej formy.
Co możesz sprawdzić sam, od ręki
Zanim cokolwiek odkręcisz, warto wykluczyć rzeczy najprostsze. Czasem to wystarczy.
- Sprawdź, na czym stoi laptop. Koc, łóżko czy poduszka zasłaniają otwory wentylacyjne na spodzie. Postaw go na twardym, płaskim blacie i posłuchaj, czy hałas spada.
- Zajrzyj w otwory wentylacyjne. Jeśli widać zbity kurz albo sierść zwierzaka, to już dużo mówi.
- Zobacz, co obciąża procesor. W Menedżerze zadań (Ctrl+Shift+Esc) sprawdź, czy któryś program nie zżera mocy w tle. Czasem to jedna oszalała aplikacja, a nie sprzęt.
- Daj laptopowi odetchnąć z otwartą klapą, zamiast trzymać go ciągle zamkniętego w torbie zaraz po pracy.
Odradzam za to dłubanie w środku na własną rękę, jeśli nie robiłeś tego nigdy wcześniej. Łatwo urwać delikatną taśmę albo zgubić śrubkę, a wtedy z małego problemu robi się większy.
Kiedy to już robota dla serwisu
Jeśli laptop stoi na twardym blacie, nic go nie obciąża, a i tak wieje i parzy, najprawdopodobniej trzeba go otworzyć i wyczyścić. U nas wygląda to tak, że rozkładamy układ chłodzenia, usuwamy kurz, wymieniamy starą pastę na nową i składamy wszystko z powrotem. Po takim zabiegu większość laptopów cichnie i przestaje się grzać niemal od razu.
Warto się pospieszyć, jeśli zauważasz któryś z tych objawów:
- Laptop sam się wyłącza podczas cięższej pracy albo grania.
- Spód jest tak gorący, że trudno trzymać go na kolanach.
- Wentylator wyje nieustannie, nawet przy zwykłym przeglądaniu internetu.
- Wydajność wyraźnie spadła w porównaniu z tym, jak było rok czy dwa lata temu.
Masz podobny problem ze sprzętem?
Jesteśmy w Sopocie, na Abrahama 34. Zadzwoń albo wpadnij — diagnoza jest za 0 zł, jeśli zdecydujesz się na naprawę.
Zadzwoń: 660 080 205